Pokazywanie postów oznaczonych etykietą jasło. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą jasło. Pokaż wszystkie posty
Tym razem nie będzie szaleństwa, nie będzie wielu atrakcji, nie będzie nic nowego - nic co może nas zaskoczyć. A może jednak ? Zaliczamy sobotni spacer na pobliskim Foluszu, miejsce bardzo dobrze nam znane, miejsce w które bardzo często jeździłem rowerem, jeszcze za dzieciaka. Tym razem za cel obraliśmy leśną przeprawę ku diablim kamieniu. Jak się okazuje, ta główna atrakcja ewaluowała z biegiem lat. Miejsce zyskało na wizerunku, powstały ławeczki, schodni oraz barierki wokół skamieliny - tego nie było za "dzieciaka".
Czyli jednak warto odwiedzać stare dobre szlaki! Świetna sobotnia wycieczka z najbliższymi.
Tegoroczne Święta Bożego Narodzenia spędziliśmy w nowej odsłonie! Przez ostatnie dwa lata Święta zarówno Bożego Narodzenia jak i Wielkanocne, spędzaliśmy w Norwegii - odmiennie z Dżefrejem czy chociażby gościnnie z Katarzyną, w tym roku z racji naszego wrześniowego ślubu chcieliśmy spędzić je razem z najbliższą rodziną w naszych rodzinnych stronach. Przypadły nam zatem aż dwie Wigilie - zaczęliśmy świętować w Osobnicy u rodziców Sylwusii w gospodzie Fadusia, po czym udaliśmy się na drugą równie obfitą wigilię na Cichą do moich rodziców. Pozostałe dwa Świąteczne dni błogo odpoczywaliśmy. Przed nami sylwestrowa noc w domowym zaciszu - w tym roku brak jakichkolwiek wyjazdów czy też zabaw. Do podróży Sylwestrowych jeszcze wrócimy.




















































