Dolecieliśmy na miejsce.
Wylądowaliśmy na lotnisku Moss-Rygge, oddalonym od centrum Oslo o około 60 km.
Na miejscu zadomowiliśmy się w mieszkaniu wujka Mariana w dzielnicy Grefsen.

Wieczorem byliśmy w centrum - temperatura nie rozpieszcza, jest bardzo zimnooooo! Zgodnie z naszym planem od jutra zaczynamy zwiedzać to nieznane nam jeszcze miasto. 
W planach mamy wykupić Oslo Pass który umożliwia wejście do 30 muzeów, darmowy przejazd komunikacja miejską, wejście na baseny w Oslo oraz liczne zniżki na atrakcje miejskie. Plany mamy bardzo duże jak na tak krótki okres pobytu w stolicy Skandynawi.

https://www.visitoslo.com/en/activities-and-attractions/oslo-pass/

Będziemy na bieżąco umieszczać zdjęcia z naszych miejskich wędrówek i postaramy się opisywać wrażenia z naszej wyprawy.








Była AMERYKA ze słoneczną californią, zatłoczonym nowym jorkiem, pracowitym ohio i polskim chicago - potem bajeczna, alpejska SZWAJCARIA to teraz czas na coś bardziej 'ambitnego'
wyruszam do NORWEGI.

Moja wyprawa będzie o tyle interesująca i inne od poprzednich gdyż wyruszam razem z Sylwią.
Nasza przygoda w Norwegi rozpocznie się dwudziestego siódmego grudnia i potrwa do czwartego stycznia nowego dwutysięcznego piętnastego roku !

Wycieczka 'krajoznawczo' - sylwestrowa.

Postanowiłem już spory czas temu że uwiecznię tu wszystkie moje zagraniczne wojaże dlatego i tym razem będę opisywał gdzie byłem, co robiłem - a dokładniej, gdzie byliśmy i co robiliśmy.

Plany są stosunkowo ambitne.
Bohaterem wyjazdu będzie Oslo! tam będziemy stacjonować, tam będziemy zwiedzać i spędzać noc sylwestrową

W takim razie czekamy z niecierpliwością na nasz lot i liczne przeżycia z tym związane.


Dzisiaj odbyliśmy wycieczkę na wodospad Rgeinfall niedaleko Rorbas gdzie mieszka Mateusz z Korą.
Na wodospadzie tym byłem już dwa lata temu kiedy to byłem w Szwajcarii po raz pierwszy.
Tym razem poszliśmy jednak na drugą stronę wodospadu gdzie były o wiele lepsze widoczki.
Ogólnie wody mniej niż ostatnim razem ale zabawaaaa przednia.

Pośmialiśmy jak to codzień, pobawiliśmy się z rybami heh i wróciliśmy do domu.
Wieczorem siedzieliśmy oglądając mecze ligi mistrzów.
Podrzucam link do charakterystyki wodospadu
http://pl.wikipedia.org/wiki/Rheinfall







Malowniczy szczyt Pilatus i ryzykowne zabawy na sankach!
Pojechaliśmy sami z Mateuszem i Łukaszem na szczyt Pilatus - 2136 m. Wyjechaliśmy kolejką na szczyt, w drodze wypiliśmy piwko. Na szczycie porobiliśmy sobie piękne zdjęcia, mega widoczki - mega pogoda.

Kolejnym punktem na szczycie były zjazdy na sankach. Pożyczyliśmy sanki w pobliskim punkcie, po czym błogo bawiliśmy się jak dzieci. Na sam koniec przy ostatnim zjeździe uciekły mi sanki i delikatnie się uszkodziły na szczęście pracownik w punkcie odbioru sprzętu nie zauważył usterki w momencie oddawania. Muszę przyznać że był stresik lekki przy zjeździe ale zabawa bardzo fajna. Po powrocie do domu zjedliśmy obiad który zrobiła nam Kornelia.










Wczorajszy dzień spędziliśmy w malowniczych alpejskich klimatach - przełęczy Maloja Pass oraz przełęczy Julier Pass. Pogoda wyśmienita co świetnie odzwierciedlają zdjęcia które zrobiliśmy podczas naszej wyprawy. Trasa bardzo wymagająca ze względu na zalegający śnieg.

Maloja Pass
https://www.dangerousroads.org/europe/switzerland/618-maloja-pass-switzerland.html

Julier Pass
https://en.wikipedia.org/wiki/Julier_Pass

Po dzisiejszej wyprawie większość się rozchorowała!
Na jutrzejszy dzień zaplanowaliśmy szczyt Pilatus i atrakcje na szczycie w postaci zjazdu sankami.










Poranek rozpoczynam przed telewizorem, oglądając olimpiadę w Soczi i z niecierpliwością oczekuję wycieczki którą na dziś mamy zaplanowaną. Dzisiaj tak jak pisałem we wcześniejszych postach na blogu planujemy pojechać na przełęcz Malojapass. Dobrych wiadomości nie mam w kontekście warunków panujących w tych terenach. Z prognozy pogody wynika że przejazd zaplanowaną trasą do lekkich należał nie będzie.

Poniżej znajdziecie opis przełęczy Malojapass
http://alpen-paesse.ch/alpenpaesse/malojapass/

Planujemy wrócić samym wieczorem dlatego jutro umieszczę zdjęcia z wycieczki i postaram się opisać szczegółowo poszczególne punkty na trasie naszej wycieczki.

Naszym przerywnikiem pomiędzy licznymi wycieczkami jest regionalne piwo Feldschlösschen.
http://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/c/c8/Feldschlösschen_Bier_aus_Flasche.jpg



Witajcie!
W dniu wczorajszym zorganizowaliśmy lokalną wyprawę w ruiny zamku w miejscowości Rorbas, w której to mieszka Mateusz. Zamek bardzo malowaniczy, wokół piękne widoki na całą miejscowość.  Na miejscu mieliśmy okazję spotkać się ze znajomymi z Jasła i wspólnie spędzić czas.

Dzisiejszej nocy pojechałem wraz z Mateuszem do jego pracy. Do domu wróciliśmy o dziewiątej nad ranem. Po krótkiej regeneracji wyruszyliśmy na zaplanowane wcześniej targi motoryzacyjne Motor Show. Targi intuicyjnie podobne do tych które mieliśmy okazję zobaczyć w Genevie ostatnim razem, jednak te skupiały w dużej mierze motory. Wycieczka bardzo ciekawa, można było zobaczyć wiele imponujących motorów. Mieliśmy również możliwość pojeździć symulatorami. Jestem bardzo zadowolony z tego dnia. Do domu wróciliśmy o godzinie 17:00.

Samym wieczorem planuję udać się na pieszą wycieczkę po miejscowości w której mieszkamy.








Tym razem nie będzie relacji ze Stanów Zjednoczonych ale ze Szwajcarii. Na kilka dni zostawiam Kraków i uciekam odpoczywać do Mateusza i Kornelii. Jadę z Łukaszem, będziemy w Szwajcarii do 27 lutego. Mam nadzieję że i tym razem uda nam się zobaczyć wiele ciekawych miejsc, aplejskich widoków.

Na pewno będę publikował zdjęcia z wycieczek które już zaplanował dla nas Mateusz z Kornelią.
Do usłyszenia !