Niedziela to jedyna okazja żeby na spokojnie pochodzić po mieście, bez pośpiechu i codziennych obowiązków. Dzień rozpoczęliśmy stosunkowo leniwie - spaliśmy do południa! Mimo wszystko przy codziennych obowiązkach i rannym wstawaniu w tygodniu, takie niedzielne leniuchowanie wręcz wskazane :]
Dzisiaj na obiad szef kuchni Sylwusia serwuje kurczaka w pieczarkach z frytkami, ja jako pomocnik szefa kuchni zająłem się KAWĄ!
I co takiego więcej - jak co niedziela poszliśmy do Kościółka st. Olav - iiiii tutaj, ku naszemu zdziwieniu mszy nie było!
Gdyby ktoś był ciekawy jak wygląda Kościół to podsyłam link do google grafika
https://www.google.pl/search?newwindow=1&client=opera&hs=WKB&biw=1600&bih=800&tbm=isch&sa=1&q=st+olav+oslo&oq=st+olav+oslo&gs_l=img.3..0i8i30j0i24.2951.3884.0.4107.5.5.0.0.0.0.58.256.5.5.0....0...1c.1.64.img..0.5.255...0i19j0i30i19.oAr0Ecf5LYE
W powrotną drogę wracaliśmy alejkami Pałacu Króla, udało się natrafić na moment kiedy była zmiana warty wokół Pałacu.
Mamy jeszcze w planach wieczorkiem podejść do Vigeland Parku, pogoda dość ładna, cieplutko więc trzeba nałapać energii na cały tydzień! Po powrocie wrzucę zdjęcia.
Dzisiaj Kamciu poszedł do pracy, a my z Krystianem poszliśmy na spacer do króla, a później na aker brygge. Byliśmy również w środku w City Hall. Pogoda jest super, idealna na spacer, bo jest ciepło, świeci słońce i czasami powiewa wiaterek. ;)
A taka ciekawostka (bo Kamil tutaj dużo pisze zawsze, a ja tylko 4 zdania :P ) aker brygge to po norwesku kamienne wybrzeże ;)
Później jedziemy pociągiem do Knapstad, do znajomych na parapetówkę, więc pewnie wrócimy dopiero jutro rano ;)
Wrzucam zdjęcia z dzisiaj.
Pozdrawiamy wszystkich, którzy nas czytają :)
A taka ciekawostka (bo Kamil tutaj dużo pisze zawsze, a ja tylko 4 zdania :P ) aker brygge to po norwesku kamienne wybrzeże ;)
Później jedziemy pociągiem do Knapstad, do znajomych na parapetówkę, więc pewnie wrócimy dopiero jutro rano ;)
Wrzucam zdjęcia z dzisiaj.
Pozdrawiamy wszystkich, którzy nas czytają :)
Witajcie :]
Tydzień minął odkąd przyleciał do nas Krystian, minął również tydzień jak jestem chory. Tydzień stosunkowo nudny ze względu na ciągłe siedzenie w domu. Przez cały tydzień nie chodziłem do pracy, głównie leżałem i się kurowałem :]
Na szczęście jutro wracam do pracy i normalnego życia!
Co się tutaj u nas dzieje z ciekawszych rzeczy - głównie to Sylwia wychodziła z Krystianem na jakieś mini wycieczki po mieście, co prawda pogoda też nie rozpieszcza więc chcąc nie chcąc to głównie siedzimy w mieszkaniu :(
Dzisiaj deszcz od rana co jakiś czas się pojawia, jednak na kilka godzin pojawiło się słoneczko więc postanowiliśmy z młodym wyskoczyć na pobliską wyspę Bygdøy.
Wyspa już nam znana jednak tym razem udaliśmy się drogą przez las wzdłuż wybrzeża, nowe klimaty! Droga fajoskaaa.
Aha nazwa postu Ladegaardsøen to dawna nazwa wyspy Bygdøy do której należą dodatkowo Bygdø Kongsgård (park królewski), Oscarshall Slott (zamek Oscarshall), Vikingskipshuset (Muzeum Łodzi Wikingów), Kon-Tiki Museet (muzeum Kon-Tiki), Fram-museet (muzeum statku polarnego Fram), Sjøfartsmuseet (muzeum morskie) oraz Norsk Folkemuseum (muzeum ludowe i skansen).
Po drodze porobiliśmy zdjęcia, natomiast w czasie drogi powrotnej (szliśmy w obie strony pieszo) natrafiliśmy na megaaaaaaa prom Disney Magic!
Prze kozacki prom, mega długi, mega wysoki.
Poniżej możecie zobaczyć jak się prezentuje.
Już na samym końcu naszej mini wycieczki natrafiliśmy pod jednym z domów na klasyka - mercedes 280s rok produkcji 1969. Wyglądał ciekawie, był dość zadbany jak na taką produkcję.
Tyle jeżeli chodzi o atrakcje na dzień dzisiejszy.
Pozdrawiamy
Kamil Sylwia i Krystianooo
Tydzień minął odkąd przyleciał do nas Krystian, minął również tydzień jak jestem chory. Tydzień stosunkowo nudny ze względu na ciągłe siedzenie w domu. Przez cały tydzień nie chodziłem do pracy, głównie leżałem i się kurowałem :]
Na szczęście jutro wracam do pracy i normalnego życia!
Co się tutaj u nas dzieje z ciekawszych rzeczy - głównie to Sylwia wychodziła z Krystianem na jakieś mini wycieczki po mieście, co prawda pogoda też nie rozpieszcza więc chcąc nie chcąc to głównie siedzimy w mieszkaniu :(
Dzisiaj deszcz od rana co jakiś czas się pojawia, jednak na kilka godzin pojawiło się słoneczko więc postanowiliśmy z młodym wyskoczyć na pobliską wyspę Bygdøy.
Wyspa już nam znana jednak tym razem udaliśmy się drogą przez las wzdłuż wybrzeża, nowe klimaty! Droga fajoskaaa.
Aha nazwa postu Ladegaardsøen to dawna nazwa wyspy Bygdøy do której należą dodatkowo Bygdø Kongsgård (park królewski), Oscarshall Slott (zamek Oscarshall), Vikingskipshuset (Muzeum Łodzi Wikingów), Kon-Tiki Museet (muzeum Kon-Tiki), Fram-museet (muzeum statku polarnego Fram), Sjøfartsmuseet (muzeum morskie) oraz Norsk Folkemuseum (muzeum ludowe i skansen).
Po drodze porobiliśmy zdjęcia, natomiast w czasie drogi powrotnej (szliśmy w obie strony pieszo) natrafiliśmy na megaaaaaaa prom Disney Magic!
Prze kozacki prom, mega długi, mega wysoki.
Poniżej możecie zobaczyć jak się prezentuje.
Już na samym końcu naszej mini wycieczki natrafiliśmy pod jednym z domów na klasyka - mercedes 280s rok produkcji 1969. Wyglądał ciekawie, był dość zadbany jak na taką produkcję.
Tyle jeżeli chodzi o atrakcje na dzień dzisiejszy.
Pozdrawiamy
Kamil Sylwia i Krystianooo