Nadszedł magiczny Świąteczny okres w Oslo.
W samym centrum miasta powstał Vinterland czyli park Świąteczny z licznymi straganami, atrakcjami i pięknymi ozdobami Bożo Narodzeniowymi.
Jul Vinterland pierwszy raz pojawił się w 2015 roku jak wynika ze strony internetowej wydarzenia.
W tym jakże pięknym 'targowisku' można spotkać stanowiska z udekorowanymi piernikami, słodyczami, ciuchami świątecznymi oraz innymi gadżetami. Liczne drewniane budki oferują dla ogrzania się pudding ryżowy czy kakao. Całość znajduje się za national theatre przy jednej z głównych ulic w Oslo - Karl Johans Gate.

W centrum Vinterland stoi Christmas Star (diabelski młyn), natomiast w miejscu letniej fontanny znajduje się lodowisko!
W ubiegłym roku targ odwiedziło 750 tysięcy osób!
Wstęp na Bożo Narodzeniowe targi jest darmowy w godzinach od 10:00 do 20:00 - 19 listopada do 20 grudnia. Jest PIĘKNIE <3





















 



Przyszła zima do Norwegii !
Powoli krajobraz przeistacza się w zimową skandynawską krainę śniegu. Dni zaczynają być mroźne, lecz magiczne za sprawą otaczającego śniegu. 
Do ogrodów Króla zawitał już nawet bałwan heh - czyli mówiąc krótko nastała prawdziwa zima :]

  










Witajcie!
Przez ostatnie dni niewiele się dzieje, dlatego też na blogu nie ma zbyt dużo informacji.
Razem z najsmutniejszą porą roku jaką jest jesień przyszły smutne poranki, dnie i noce.
Dzień w Oslo trwa bardzo krótko - ciemno robi się tuż po 15 i trwa do późnego poranka kolejnego dnia. Nastrój i aura nie potęgują pragnienia podróży, zwiedzania i poznawania mnogości dobrodziejstw Norwegii.
Dzień za dniem mija, zima idzie wielkimi krokami :]

Co większych zmian o których do tej pory nie mówiliśmy głośno to na pewno warto powiedzieć otwarcie że POBIERAMY się. Pisałem jakiś czas temu na blogu że w najbliższych miesiącach będzie kilka zmian, jedną z tych zmian będzie na pewno oczekiwany z wielką radością nasz ślub. Na głowie zatem mnóstwo spraw do ogarnięcia, częstsze przyloty do Polski i wielkie dylematy organizacyjne :]

Jeżeli chodzi natomiast o bycie tutaj, funkcjonowanie i w końcu życie to będę się starał na bieżąco wrzucać nowe wiadomości wraz z kolejnymi zdjęciami o ile takie w tym smutnym jesiennym nastroju uda się zrobić.
W najbliższy weekend mamy chrzciny, zatem będzie czas złapać troszkę 'innej' energii w Polskich realiach.

Nawiązując jeszcze do miesiąca września kiedy to jak pamiętamy była piękna letnia aura, wrzucam zaległe zdjęcia promu który dobija do portu za naszym blokiem każdego poranka punktualnie o godzinie 10:00, a wypływa równo z godziną 14:00.

Tyle jeżeli chodzi o informację na obecną chwilę, tak jak wspomniałem sprawdzajcie bloga na bieżąco, będę umieszczał newsy z większą częstotliwością - OBIECUJE :]
Zatem do usłyszenia!




Od listopada Ryanair przestaje latać na lotnisko Oslo Rygge, w wyniku czego będzie problem z dotarciem do Polski i kolejno z przelotem do Norwegii.

Do tej pory Oslo Rygge oferowało loty właśnie firmą Ryanair w związku z czym nigdy nie było kłopotu z przelotem.
Decyzją naniesionego podatku lotniczego przez rząd norweski skończyły się TANIE latania !
W tym momencie tygodniowo Ryanair wypuszcza tylko 5 samolotów, słaboo bardzo.

Do dyspozycji zostają dwa inne lotniska tj. lotnisko Gardemoen z którego lata Norwegian oraz lotnisko Torp oddalone od Oslo o przeszło dwie godziny z którego to będzie można latać właśnie wspomnianym Ryanairem. Nie mniej jednak już tak prosto z lataniem nie będzie.





W niedzielny poranek postanowiłem udać się do muzeum motoryzacji gdzie stacjonują samochody ze stajni Lamborghini które zawsze chciałem zobaczyć, a nie było mi dane ich widzieć na żywo do tej pory.
O wystawie wiedziałem już od dawna jednak nigdy nie było czasu pojechać, dlatego też wstałem wcześnie rano i udałem się do bilmuseum.
Samochody które znajdują się w muzeum należą do prezesa klubu Lamborghini Norge - Haralda, którego poznałem na zlocie w Gol. Harald w swojej kolekcji ma ponad 20 samochodów LAMBORGHINI! Ma wszystkie klasyki m.in. 350 GT, Miure (Franka Sinatry!), Countache, Diablo, Jalpe, Uraco i inne równie piękne, drogie i nieziemskie.

W muzeum wystawa zmienia się co jakiś czas - Halard wymienia samochody heh. Obecnie stoi pięć samochodów Lamborghini, trzy Ferrari, Porsche, Honda NSX i Fiat Dino z 1970 roku.
Mnie najbardziej interesowały lamborghini co oczywiste, a w szczególności 350 GT z 1964 roku - przepiękny samochód. Zawsze będę kojarzył ten samochód z gazety którą kupiłem jeszcze będąc w podstawówce, dziś widze ten samochód na żywo, megaaaaa mega!
Równie ciekawe były pozostałe gabloty - czerwony Countach, V12 24v z osiągami 0-100 km/h w 5,6 s i prędkością maksymalną 316 km/h. Udało mi się wejść do środka countacha, boskoo. Wszystko wykonane z wielką precyzją, wszystko perfekcyjne :]
Lamborghini Islero 400 GT, kolejny samochód w galerii. Samochód z 1968 roku, powstało jedynie 125 sztuk modelu, V12, 0-100km/h w 6.0 s, prędkość maksymalna 250 km/h.
Lamborghini Japla 3500 z 1983 roku, 420 sztuk modelu, V8, 240 km/h maksymalna prędkość.
Lamborghini Urraco, produkowany w latach 1972 - 1979, V8 2,5l - prędkość maksymalna 240 km/h. wyprodukowano 777 sztuk.

Wspomnę jeszcze o Ferrari które podobnie jak Lamborghini stoją w idealnym stanie.
Ferrari Mondial quattrovalvole, przyspieszenie 0-100 km/h 7,4 s, prędkość maksymalna 250 km/h. Ferrari 308 GTB z 1977 roku. 3,9 litrowa V8, z prędkością maksymalną 240 km/h i przyspieszeniem 6 sekund do setki. Ferrari 308 GT 4 z 1976 roku.

Póki co tyle, wieczorem po powrocie Kuby być może podskoczymy jeszcze na zlot :]
Pozdrowionka