Jesteśmy we trójkę, razem! Od niespełna tygodnia jesteśmy w komplecie, wspólnie uczymy się wszystkiego co dotyczy wychowania dziecka - przewijania, karmienia i wielu innych równie istotnych rzeczy. Bardzo cieszymy się że Lenka jest już z nami - w domku. Korzystając z słonecznej pogody odbyliśmy dzisiaj pierwszą krótką wyprawę do pobliskiego parku "Sofienberg Park". 

W pierwszych dniach Lenka jest bardzo spokojna i grzeczna. Przesypia większą część dnia, nie mamy problemu z jedzeniem, wręcz przeciwnie - mamy nadmiar pokarmu. Każdego dnia pojawiają się nowe wyzwania dla nas rodziców, co niezmiernie cieszy i motywuje. Przed nami kolejne magiczne dni i wspólne momenty. Pozdrawiamy !











 

Śmiało można rzecz, że siedzimy już jak na bombie - w każdej chwili może się okazać że będziemy z radością jechać do szpitala. Cierpliwie oczekujemy dnia rozwiązania i co dzień zastanawiamy się kiedy dziecina wyskoczy na ten świat. Mimo tykającej bomby nie sposób siedzieć całymi dniami w domu. Pogoda w ostatnich dniach nie jest zbyt ciekawa dlatego każdy moment kiedy nie pada jest doskonały żeby się wyrwać z domu. Miniona sobota o dziwo była bez deszczowa, co wykorzystaliśmy na wyjazd do pobliskiej miejscowości Fatsund, aby zobaczyć norweski zabytek kulturowy - Fetsund Lenser. Po krótce, Fetsund Lenser to muzeum sortowania i obróbki drewna. Zakwalifikowane jest jako zabytek narodowego dziedzictwa kulturowego. Muzeum zlokalizowane jest u ujścia rzeki Øyeren w gminie Viken. Sortownia założona została w 1861 roku i działała nieprzerwanie do roku 1985. 

Zatem do usłyszenia - kolejnym razem mam nadzieje zameldujemy się już we trójkę!

 


















Tym razem dosłownie garść zdjęć z niedzielnego spaceru wokół jeziora Bogstad w Oslo. Mamy już 38 tydzień! Przed nami ostatnia prosta i niebawem zameldujemy się we trójkę. Jak wszyscy doskonale wiemy, w tych trudnych covidowych czasach dookoła większe bądź mniejsze obostrzenia. Na całe szczeście w Norwegii możemy bez przeszkód cieszyć się "wolnością". Na obecną chwilę norweski rząd nie wprowadza drastycznych obostrzeń wynikających ze wzrostu osób zarażonych wirusem. Ja ciągle zadaje sobie jedno pytanie - jak to wszystko będzie dalej wyglądać, kiedy świat wróci do normalności, czy wogóle wróci ?! No cóż cieszmy się każdym dniem i żyjmy. Czołem!







 

To już trzydziesty piąty tydzień. Czas płynie bardzo szybko szczególnie kiedy każdy dzień wygląda jednakowo. Bardzo się cieszę że mogę pracować z domu, dzięki temu każdego dnia mogę cieszyć się każdym, nawet małym ruchem (kopniakiem) maleństwa. Nic nie umknie mojej uwadze ! 

A dzisiaj, korzystając z ładnej choć chłodnej niedzieli udaliśmy się w towarzystwie pluszowego piesełka na półwysep Bygdøy. Miejsce dobrze nam znane, wielokrotnie przez nas odwiedzane latem. Sesja ciążowa dość udana! Zapraszam do obejrzenia zdjęć.